Czy w Ciumkowie będzie burdel? – czyli kogo wysłać w kosmos. Satyryk i jego felieton

Jestem tu, bo nie lubię chamstwa i głupoty. – A któż nie lubi? – spyta w tym momencie średnio inteligentny cham. No, nikt nie lubi, ale satyryk (nie mylić z humorystą) chamstwo i głupotę potrafi tak skomentować, że chamowi pójdzie w pięty i zostanie na długo. Może nawet do końca doczesnych dni.

Od dawna twierdzę, że dobry satyryk to taki, którego połowa ludzi wielbi, a połowa nienawidzi. Dlatego wydawca postanowił sprowadzić tu satyryczny desant z samiuśkiej stolycy. Bo jako osobie z zewnątrz będzie mi łatwiej w żołnierski sposób napisać, co myśli o tym i owym, bez obawy, że spotkam potem w spożywczym tego, którego opisałem. I bez obawy, że mi napluje do koszyka, którego jako prawdziwy Superman, znów zapełniłem prezerwatywami.

Powiem (napiszę) szczerze: Ciumkowo jest dla mnie dalekim punktem na mapie, niczym Honolulu, Caracas czy Luanda. Ale jestem pewien, że są tu ludzie tacy sami, jak w innych miastach i miejscowościach. Światli, inteligentni i porządni, ale też krętacze, idioci i cwaniacy. O ile tych pierwszych kocham (niezależnie od tego gdzie mieszkają), to ci drudzy od dziś powinni zacząć czytać to, co w tym miejscu napiszę. Bo Sadurski, choć jest daleko – wszystko widzi. Przede mną nic się nie ukryje. Ale jako człowiek wierzący – wierzę, że w Ciumkowie żyją głównie ludzie porządni i mądrzy, więc będę miał do kogo pisać.

Od Spitsbergena po Ciumkowo nawet przedszkolaki wiedzą, że PSL, to jedna wielka rodzina i jak przyssiesz się do żłoba ryjkiem, nie dadzą ci zdechnąć. W zamierzchłych czasach taką rodziną była PZPR, więc jej ówczesny przyjaciel ZSL, czcigodny (?) poprzednik PeEsElu, miał dobre wzory do naśladowania. Nawet teraz, w XXI wieku chętnie z nich korzysta, nie tylko na ziemi łódzkiej, choć towarzystwo co chwila zmienia upierzenie. Śmieci krążą z miejsca na miejsce i nawet ustawa o segregacji śmieci nie jest im straszna.

Na przykład taki Jerzy Ciumka, były prezes Wojewódzkiego (…) w Łodzi, a ostatnio szef szpitala w Ciumkowie, w świetle prawa przestępca – od siódmego sierpnia znalazł ciepłą posadkę u burmistrza Ciumkowa czyli w Urzędzie Miejskim.

Czym się zasłużył, że radni przyjęli go z otwartymi ramionami? Przez niego wspomniany fundusz stracił trzy czwarte miliona złotych, za co mister Ciumek został skazany przez sąd. W świetle prawa jest przestępcą i on to dobrze wie, bo jest prawnikiem. – Ale co za wyrok? W zawieszeniu! – próbuje bagatelizować prawomocny wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia prawnik Ciumaczek, obecnie doradca. Bo burmistrz Jan Ciumoszko zatrudnił go w charakterze… doradcy. Widocznie burmistrz Ciumkowa nie miał czasu zajrzeć do encyklopedii, bo tam dowiedziałby się, że doradca, to niezależny profesjonalista, znawca z wysokimi kwalifikacjami.

Burmistrz Ciumokowa nie jest w ciemię bity, więc przed zatrudnieniem przestępcy jako swego doradcy, dostał podkładkę od radnych. Tylko dwóch z piętnastki było przeciwnych. Tylko dwie osoby wybrane przez lokalny naród uznały, że gościu, który lekką ręką wyrzucił w błoto publiczne pieniądze w kwocie 750 tys. złotych, będzie najlepszym pod Słońcem doradcę burmistrza Ciumkowa. Nic, tylko pogratulować przedstawicielom ludu oraz mieszkańcom Ciumkowa. Czy już mają się modlić za to, co na szczytach lokalnej władzy będzie dalej?

Ale może jednak przesadzam i jeden prawomocny wyrok, to w Rzeczypospolitej normalka. Po takim wyroku każdy znajdzie świetną państwową posadę. Wystarczyło się wyspowiadać, wyklepać kilka zdrowasiek na rozgrzeszenie i już można zacząć życie na nowo.

No więc pan doradca zaczyna nowe życie w Ciumkowie. Od czegóż takiego doradca burmistrza zaczynie pracę? Od porządków przed i wewnątrz szacownego urzędu. Przewodniczący Rady Miejskiej Ciumkowa Marek Ciumkalewski spytany o nowego doradcę, odpowiada: – Zajmie się tworzeniem spółki (…). Jest kłopot kiedy traktory (…) podjeżdżają pod pięknie wyremontowany gmach ratusza i (…) kręcą się po korytarzach razem z gośćmi.

Spróbujmy przetłumaczyć: śmierdzący lud pracujący Ciumkowa jeździ traktorami, parkuje je przed ekskluzywnym urzędem, a potem pałęta się po korytarzach, między ubranymi w garniturki i wypachnionymi perfumami wybrańcami ludu. Od tego zacznie pracę pan kojarzony nie od dziś z partią chłopów czyli PSL-em. Fucha dla niego w sam raz?

Już sobie wyobrażam, jak doradca, niczym osławiony hitlerowski myśliwiec Messershmidt atakuje mieszkańców Ciumkowa, którzy ośmielili się przyjechać traktorem do urzędu, aby załatwić ważną sprawę.

Marketingowcy z PSL-u, partii ludu, niedawno wpadli na pomysł powołania agencji kosmicznej. Jest oczywiste, że jeśli ta cudna idea przejdzie, niczym głosowanie nad doradcą burmistrza Ciumkowa, najważniejsze stanowiska trafią w łapy ludzi PSL-u. Módlmy się, aby jednym z szefów agencji kosmicznej został pan Ciumek. Jest wtedy szansa, że szybko poleci w kosmos, a mieszkańcy Ciumkowa odetchną. Może radni wybiorą wtedy burmistrzowi doradcę z prawdziwego zdarzenia – prawdziwie niezależnego, specjalistę, uczciwego, do tego nie skazanego przez sąd za rozpierdzielenie publicznych pieniędzy. Tylko czy taki spodoba się burmistrzowi Ciumkalewskiemu?

Satyryk – tekst: Szczepan Sadurski
Felieton ukazał się w 2013 r. w jednym z tygodników lokalnych.
Nazwa miasta i nazwiska zostały zmienione.

Zobacz też:
> Oświadczenia majątkowe w Ciumkowie
>