Lento opinie

Ogłoszenie utworzono na Lento.pl 8-10 lat temu, miało jakieś tysiąc odsłon. Już nie można nawet sprawdzić od kiedy istniało, bo zostało zablokowane przez admina i osoba która wtedy dodała ogłoszenie, nie ma już do niego dostępu. W swoim panelu można jedynie wejść na zakładkę „Naruszenia regulaminu” i pod początkowym fragmentem zablokowanego ogłoszenia, przeczytać: „Zablokowane: Duplikat”. To oznacza, że ogłoszenie narusza regulamin serwisu ogłoszeniowego. Aktualny, bo może ostatnio został zmieniony i nagle część ogłoszeń jest nieregulaminowych.

Co to jest duplikat i jak go w Lento rozpoznają?

Przez 8-10 lat adminowi pasowało ogłoszenie. I bynajmniej nie było to ogłoszenie o charakterze randkowym, czy o jakiejś podejrzanej treści. Wreszcie w połowie 2022 roku admin Lento nagle stwierdził, że to ogłoszenie narusza regulamin, ponieważ jest duplikatem. Nie wnikając w definicje słownikową – jest duplikatem, gdyż powiela treść jakiegoś innego ogłoszenia. Przynajmniej według admina Lento.pl.

Próbowałem używając wyszukiwarki Lento.pl odnaleźć rzekomą kopię zablokowanego ogłoszenia, które (podobno) narusza regulamin tego serwisu ogłoszeniowego. Nie udało się. Ani wcześniej (niż 8-10 lat temu) ani po umieszczeniu ogłoszenia na Lento.pl, duplikatu tego ogłoszenia nie znalazłem. Może więc admin ma specjalne, tajemnicze narzędzie i KAŻDE dodane właśnie ogłoszenie natychmiast gdzieś sprawdza. Próbuje znaleźć podobną treść nie tylko w Lento.pl, ale w CAŁYM Internecie. To samo dotyczy bardzo dawno dodanych ogłoszeń. Krótko mówiąc: podziw dla admina, sumienność i skuteczność, bo tak wygląda pełen profesjonalizm. W całym Internecie poza Lento takiej treści nie ma, ale przez admina Lento została uznana za duplikat.

Bezmyślni admini?

Gdy lata temu jako użytkownik serwisu Wykop.pl dodałem nieco absurdalną informację opartą na autentycznej historii z Lublina, nie tylko „wykopalisko”, ale całe moje konto zostało natychmiast permanentnie zablokowane przez admina, bez możliwości odwołania.

Powód? Fragment ilustracji (będącej częścią okładki wydrukowanego w Lublinie czasopisma), zresztą wielokrotnie przez inne serwisy internetowe skopiowaną w sieci), przedstawiał poduszkę. Ułożoną tak, że w pierwszej chwili wielu osobom mogła przypominać męski członek we wzwodzie.

Nie zakładam, że admin Wykop.pl potraktował wykopalisko jako reklamę czasopisma. On na obrazku zobaczył męskiego członka, bo jemu prawdopodobnie wszystko się z tym kojarzy. Nie sądzę, aby admin próbował wniknąć w treść dodanej przed chwilą przez użytkownika Wykopu informacji, po prostu „zobaczył” fiuta i permanentnie, na zawsze zablokował użytkownika, bo wg niego szerzy skandaliczne, niedozwolone, bardzo mocno erotyczne treści.

Skoro admin Wykopu był mało rozgarniętym erotomanem, dlaczego inni admini, np. z Lento.pl nie mieliby się mylić?

Jak działa Lento opinie? Nieomylny król ogłoszeń

Piszę o działaniach admina serwisu z ogłoszeniami Lento.pl, bo zwyczajnie wydały mi się dziwne. Ktoś inny mógłby napisać: nieodpowiedzialne, a nawet głupie. Ten tekst powstał aby uświadomić zainteresowanym, że każda osoba dodająca ogłoszenia do Lento.pl w każdej chwili z niewiadomego tak naprawdę powodu może adminowi podpaść, a jej ogłoszenie zostanie na zawsze zablokowane.

W panelu ogłoszeniodawcy nie ma możliwości odwołania się, wyjaśnienia sprawy. Admin Lento.pl jest nieomylnym królem, od którego decyzji nie ma odwołania. Użytkownik od razu nie może próbować wyjaśnić sprawy. Machnie ręką albo opisze w takim tekście jak ten. Zniechęcając przy okazji wiele osób do używania portalu ogłoszeniowego Lento, który przecież ma niemałą konkurencję. Tam chętnie przyjmą ogłoszenia.

Kąpiąca się kobieta
Według admina Facebooka widać kobiece piersi, a nie łokcie. Portal ogłoszeniowy Lento opinie

W Facebooku też się mylą

Nawet na portalu społecznościowym Facebook jest możliwość próby wyjaśnienia sytuacji przez osobę, której post został zablokowany, bo wg. admina narusza regulamin. Coraz więcej jest absurdalnych przypadków opisywanych w sieci, bo adminowie Facebooka popełnili dramatyczne pomyłki, na szczęście potem udało się to odkręcić. Dwie kropki na rysunku okazały się niedozwoloną nagością czyli podobno sutkami kobiecych piersi. Łokieć dziewczyny w wannie admin Facebooka uznał za wielką, kobiecą pierś.

Fotografia pupek kilku niemowlaków w memie wg admina Facebooka okazała się nieprzyzwoite, choć ten sam obrazek był umieszczony wcześniej w wielu innych profilach na Facebooku i tam nie łamał (tego samego) regulaminu. Na Facebooku blokowano nawet całe profile (w tym znanych firm, mające setki tysięcy fanów). Tak naprawdę przez pomyłkę – skoro po wyjaśnieniu sprawy powróciły.

Lento.pl? Polecam konkurencję

Idę o zakład, że podobnych sytuacji niż wyżej opisana, w działającym od dawna serwisie ogłoszeniowym Lento jest więcej. Lento nie jest tak popularne jak Facebook, więc po co rwać głosy z powodu zablokowania własnego ogłoszenia. Nikt się takimi sprawami nie przejmie – ani użytkownicy, ani admin.

Gdyby ktoś się bardzo uparł i próbował jednak swoją sprawę wyjaśniać, wcześniej wgłębiając się w Regulamin, podejrzewam że admin i tak bez wyjaśnień skieruje do Regulaminu i po sprawie. Przecież musi na bieżąco sprawdzać inne (nowe i stare) ogłoszenia.

Ciekawe, czy ogłoszenia płatne w Lento – czyli te, za umieszczenie których Internauta zapłacił i wzbogaciły Lento.pl, też są tak traktowane? A może płatne ogłoszenia mogą łamać regulamin i być duplikatami? Skoro nie ma o tym w Regulaminie – i tak o wszystkim decyduje nieomylny admin z Lento.

Tak czy owak, już wiem jak działa Lento.pl i że bez powodu ogłoszenia tam dodane, są blokowane, nawet po wielu latach. Nie wiem, czy tylko z powodu rzekomego duplikatu, czy także z innych powodów. Od dziś na pewno każdemu będą odradzać umieszczania tam swoich ogłoszeń – obojętne czy bezpłatnych czy płatnych. Jest wiele innych portali ogłoszeniowych, gdzie można dać ogłoszenie bez obawy, że zostanie zablokowane na zawsze.

Lento opinie w (c): Satyryczny.com

Zobacz też:
>