Ćwierć wieku rządów Ciumczarka

burmistrz satyra humor

Burmistrz Ciumkowa Jan Ciumczarek może być z siebie dumny i szczerze mu gratuluję passy. Ćwierć wieku urzędowania w Ciumkowie (jubileusz będziemy obchodzić z fajerwerkami w przyszłym roku), to szmat czasu. Mam nadzieję, że jestem pierwszym lizusem, który już składa mu gratulacje i J.C. to zapamięta. Już chciałbym mu zaśpiewać „Sto lat”, ale jako osoba roztropna przez chwilę się z tym wstrzymam.

To był rok!

Rok 1990, kiedy to burmistrz zasiadł na ciumkowskim stolcu, był rokiem, w którym sporo się działo. Jest więc okazja, aby odświeżyć naszą pamięć. 27 stycznia zakończyła działalność przewodnia siła narodu PZPR, a nazajutrz zdechła Trybuna Ludu, jej sztandarowy organ. 9 lutego orzeł z polskiego godła znów założył koronę, a 25-ego odnotowano najwyższe, historyczne temperatury: 21 stopni Celsjusza w lutym. 14-ego marca GUS ogłosił rekord: 1360 procent inflacji w ostatnich 12. miesiącach. 22 marca Sejm zlikwidował RSW Prasa-Książka-Ruch. 6 kwietnia odeszła do lamusa nazwa: Milicja Obywatelska, a 4 maja Lenin przestał być imiennikiem huty w Krakowie. 10 maja Lech Wałęsa rozpoczął tzw. „Wojnę na górze”, a 2 tygodnie później zaczęliśmy negocjować wejście do Unii Europejskiej. 12 lipca zaczął służbę samolot Tu-154M, który 20 lat później zahaczył o smoleńską brzozę. 3 sierpnia Sejm zdecydował, że przedmiotem szkolnym stała się religia, a 28 września zaczęło nadawać nieznane nikomu Radio Zet. W listopadzie i grudniu były dwie tury wyborów prezydenckich, w których niejakiego Tymińskiego pokonał Lech Wałęsa, a 14 grudnia padł rząd Tadeusza Mazowieckiego.

Ćwierćwiecze burmistrza

Taak, fajnie powspominać. To najlepszy moment, aby spytać niżej podpisanego, po kiego tak się rozrzewnił? Bo minione ćwierćwiecze było dla Rzeczypospolitej nie mniej udane niż dla burmistrza Ciumczarka. A że od jakiegoś czasu prawo nakłada wypełnianie oświadczeń majątkowych na osoby takie jak pan burmistrz, stosowne dokumenty są do wglądu przez zainteresowaną tym ludność oraz media, w tym Ciumkowską Prawdę.

Kilka miesięcy temu moja ulubiona ciumkowska gazeta opublikowała ciekawostki i spostrzeżenia związane z lekturą oświadczeń dostojnego jubilata, więc nie będę ich powtarzał. Należało mu się, solidnie chłopina przez ćwierć wieku zapracował na swoje miliony i niestety lud mu to pamięta. Na przykład portal Nasze Miasto, a przynajmniej jego część odnotowująca to, co ciekawego w Łodzi i okolicach odnotowało, że prywatna osoba, a zarazem ówczesny wójt Ciumkowa Jan oraz Barbara Ciumczarkowie, w 1998 roku sprzedali dilerowi Volvo trzy działki (numer 166, 167 i 168), mające łącznie ponad 4 hektary, inkasując za to 1,4 miliona złotych. Niezła sumka, tym bardziej, że jak napisał dziennikarz wspomnianego portalu, trochę wcześniej tę samą ziemię pan Ciumczarek skupował od okolicznych rolników po 5 złotych za metr, inwestując w interes około 200 tysięcy.

Mimo, że jak już wiemy z lektury niniejszego felietonu, w tym czasie była duża inflacja, nawet w tamtych czasach niejeden z nas chciałby w parę miesięcy 200 tysięcy PLN pomnożyć przez siedem. – Jestem rolnikiem i mam prawo do kupowania i sprzedawania ziemi – oświadczył wówczas rolnik-wójt Ciumczarek, dodając: – Nie widzę nic złego w moim postępowaniu.

Nie wnikam czy i jakie inne biznesy robił w minionym ćwierćwieczu miłościwie panujący Ciumczanom rolnik-burmistrz (wcześniej wójt), a przy okazji zdolny biznesmen. Pomnażanie stanu swego posiadania, to w państwie prawa, jakim jest Rzeczpospolita, rzecz jak najbardziej godna podziwu. Jestem więc pewien, że w minionym ćwierćwieczu zwiększył się wielokrotnie nie tylko stan posiadania prywatnego majątku burmistrza, ale w podobnym procencie majątek Ciumkowa, a także każdego jego mieszkańca. Mam rację?

Szczepan Sadurski
Burmistrz Ciumcziarek. Felieton ukazał się w 2013 r. w jednym z tygodników lokalnych.
Nazwa miasta i nazwiska zostały zmienione.